Curcuma w Free Blues Clubie

22. Listopad 2009
Curcuma

Curcuma

Zaprosiłem wczoraj znajomych i moją Monię na koncercik zespołu “Curcuma” do Free Blues Clubu.

Koncert miał się zacząć o 21 (piszę miał bo tak się oczywiście nie stało, zazwyczaj to normalne, że zaczyna się 15 min później lub 20 min później ale Panowie z Curcumy kazali sobie czekać na siebie całą godzinę). Kiedy weszliśmy trafiliśmy akurat na próbę, która zapowiadała się nie najgorzej.

Podczas siedzenia w klubie i oczekiwania na konkret, krytykowaliśmy dźwiękowca, który totalnie zrypał sprawę, bo na ten przykład wokalu nie było słychać a perkusja przebijała wszystko, dodatkowo jeszcze sprężyny od werbli wchodziły w rezonans z głośnikiem do tego stopnia że przez cały koncert było słychać jak trzeszczały obijając się o membranę. Poza tym granie zapowiadało się ciekawie, dobre cięższe brzmienia.

Koncert zaczął się. Wokalista po drugim kawałku powiedział że nazywają się Curcuma i nawet nie przedstawił członków zespołu, stwierdził że gadanie między kawałkami jest żenujące- powiedział to człowiek, który nie znał słów własnych piosenek :( . Wokal poza ciekawą barwą głosu był kulą u nogi całego zespołu.

Podsumowując jestem zawiedziony, gdyby nie to że gitarzyści i perkusista dawali radę to wyszedłbym chyba po pierwszych minutach koncertu i zabrał ze sobą całą ekipę na domówkę :P

Leave a Reply

Anti-Spam Protection by WP-SpamFree